Jak dmuchana maskotka Igi Świątek i Huberta Hurkacza trafiła pod opiekę dzieci z Górskiej Akademii, zamieszkała na pewien czas w Tatrach, a następnie wróciła do reprezentacji Polski na United Cup.
Są historie, które brzmią jak scenariusz filmu, choć wydarzyły się naprawdę. Jedna z nich połączyła najlepszych polskich tenisistów, największą akcję charytatywną w kraju, dzieci z Górskiej Akademii oraz różowego dmuchanego flaminga o imieniu Flami.
To opowieść o sporcie, dziecięcej radości, odpowiedzialności i dobrych gestach, które potrafią zatoczyć naprawdę wielkie koło. Zaczęła się tysiące kilometrów od Zakopanego, podczas międzynarodowego turnieju tenisowego w Australii.
Jak zaczęła się historia Flamiego?
Wszystko zaczęło się podczas United Cup – międzynarodowego turnieju tenisowego rozgrywanego w Australii. Podczas sesji zdjęciowej w Sydney polscy zawodnicy odwiedzili słynny nadmorski basen Wylie’s Baths.
Iga Świątek, która nie czuje się szczególnie pewnie w głębokiej wodzie, korzystała wtedy z dużego, różowego dmuchanego flaminga. Sympatyczny ptak szybko zdobył sympatię całej reprezentacji Polski.
Flaming otrzymał imię Flami i stał się nieoficjalną maskotką zespołu. Od tej chwili towarzyszył polskim tenisistom podczas kolejnych meczów, a jego obecność zaczęła być zauważana przez kibiców i media.
Flami miał przynosić polskim zawodnikom szczęście, dobrą energię i dodatkowe wsparcie podczas turnieju.

Flami na aukcji WOŚP i jego podróż w Tatry
Po zakończeniu turnieju polscy tenisiści postanowili wykorzystać popularność maskotki w szczytnym celu. Flami został podpisany przez członków reprezentacji i przekazany na licytację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy.
Flaminga wylicytował sportowy klub z Zakopanego. Następnie maskotka trafiła do Górskiej Akademii – organizatora zielonych szkół, wycieczek, kolonii, obozów, półkolonii i warsztatów edukacyjnych dla dzieci.
Różowy ptak, który jeszcze niedawno przebywał w słonecznej Australii, zamieszkał w sercu polskich Tatr. W ten sposób rozpoczął się kolejny rozdział jego niezwykłej historii.

Flami pod opieką dzieci z Górskiej Akademii
W Górskiej Akademii Flami otrzymał to, co najcenniejsze – prawdziwą opiekę, mnóstwo uwagi oraz ogrom dziecięcej radości. Uczestnicy naszych zajęć i wyjazdów szybko polubili nietypową maskotkę.
Flaming stał się towarzyszem wspólnych zajęć, wydarzeń i zabaw. Dla dzieci nie był jednak wyłącznie dużą, różową atrakcją. Stał się również symbolem sportu, wspólnego działania i historii, która połączyła Australię, polski tenis i Zakopane.
Dzieci zobaczyły, że troska nawet o tak nietypową maskotkę może stać się częścią wyjątkowej historii znanej później tysiącom osób.



Dzieci przekazują Flamiego Hubertowi Hurkaczowi
Tymczasem w Australii rozpoczynały się przygotowania do kolejnej edycji United Cup. Organizatorzy przypominali historię ulubionej maskotki Polaków, a Iga Świątek przyznała, że nie wie, gdzie Flami obecnie się znajduje.
Gdy w Górskiej Akademii usłyszeliśmy, że reprezentacja straciła trop swojej maskotki, decyzja była prosta – Flami powinien wrócić do drużyny, której wcześniej przynosił szczęście.
W tym samym czasie Hubert Hurkacz trenował w Centralnym Ośrodku Sportu w Zakopanem. Wkrótce doszło więc do wyjątkowego spotkania, podczas którego dzieci osobiście przekazały flaminga polskiemu tenisiście.
Dzieci oddają Flamiego
Najmłodsi uczestnicy Górskiej Akademii pożegnali maskotkę, którą wcześniej otaczali opieką.
Hubert Hurkacz odbiera maskotkę
Polski tenisista podziękował dzieciom za to, że tak dobrze zaopiekowały się reprezentacyjnym flamingiem.
Historia trafia do mediów
Nagranie ze spotkania zostało opublikowane przez United Cup, a historia Flamiego obiegła polskie i zagraniczne media sportowe.

Flami wraca do Sydney i na United Cup
Z rąk Huberta Hurkacza Flami trafił do Mateusza Tarczyńskiego, kapitana reprezentacji Polski, który zadbał o jego bezpieczną podróż do Australii.
Po kilku miesiącach spędzonych w Tatrach pod opieką dzieci z Górskiej Akademii flaming ponownie znalazł się przy polskich tenisistach. Wrócił dokładnie tam, gdzie rozpoczęła się jego niezwykła historia.
Powrót Flamiego najwyraźniej ponownie przyniósł polskiej drużynie szczęście. Reprezentacja rozpoczęła kolejną edycję turnieju od zwycięstwa, a Iga Świątek z rozbawieniem komentowała nietypową podróż maskotki przez zimowe Zakopane.
Dlaczego historia Flamiego jest dla nas ważna?
Dla Górskiej Akademii przygoda z Flamim to coś więcej niż zabawna historia o dmuchanym flamingu. Jest przykładem wartości, które są nam szczególnie bliskie: odpowiedzialności, wspólnego działania, wrażliwości i radości z pomagania.
Nasi podopieczni zobaczyli, że ich opieka i zaangażowanie mogą stać się częścią historii związanej z największymi polskimi sportowcami. Przekonali się również, że każdy dobry gest może mieć dalszy ciąg i znaczenie znacznie większe, niż początkowo zakładamy.
Ta opowieść dobrze oddaje również charakter naszych wyjazdów. Podczas zielonych szkół, kolonii, obozów, półkolonii i warsztatów uczymy dzieci przez emocje, doświadczenia i prawdziwe wydarzenia.
Przeżyj własną przygodę z Górską Akademią
Organizujemy zielone szkoły, wycieczki szkolne, kolonie, półkolonie, obozy oraz warsztaty edukacyjne w Zakopanem, Tatrach i na Podhalu.
Tworzymy programy pełne ruchu, emocji, edukacji i dobrej zabawy – takie, z których dzieci wracają z opowieściami i wspomnieniami na całe życie.
Najczęściej zadawane pytania
Najważniejsze informacje o Flamim, jego pobycie w Górskiej Akademii oraz powrocie do polskiej reprezentacji.
Kim jest Flami?
Flami to różowy dmuchany flaming, który został maskotką reprezentacji Polski w tenisie podczas United Cup. Zyskał popularność po sesji zdjęciowej z udziałem Igi Świątek, Huberta Hurkacza i pozostałych polskich zawodników.
Jak Flami trafił do Górskiej Akademii?
Po turnieju flaming został podpisany przez członków reprezentacji Polski i przekazany na licytację WOŚP. Wylicytował go sportowy klub z Zakopanego, a następnie maskotka trafiła pod opiekę dzieci z Górskiej Akademii.
Jak Flami wrócił do reprezentacji Polski?
Gdy okazało się, że polscy zawodnicy nie wiedzą, gdzie znajduje się maskotka, Górska Akademia skontaktowała się z zespołem. Dzieci przekazały Flamiego Hubertowi Hurkaczowi podczas jego pobytu treningowego w Zakopanem.
Co Górska Akademia ma wspólnego z tą historią?
To właśnie dzieci uczestniczące w zajęciach i wyjazdach Górskiej Akademii opiekowały się Flamim podczas jego pobytu w Zakopanem, a później pomogły mu wrócić do reprezentacji.
Czego uczy dzieci historia Flamiego?
Historia pokazuje, że odpowiedzialność, wspólne działanie i dobre gesty mogą łączyć ludzi niezależnie od wieku, odległości i miejsca, w którym rozpoczyna się dana przygoda.

